Przejdź do głównej zawartości

Kilka pytań do - część 2

· 5 min aby przeczytać

Przed Wami kolejny wywiad i kolejny potencjalny kolega na całe życie - Marcin - cztery lata w zawodzie, zna wiele narzędzi i nie zrzędzi. Zapraszamy do lektury.

Jak długo pracujesz jako Tech Writer?​

Ponad 4 lata.

W jaki sposób zostałeś Tech Writerem?​

Firma zaczęła rosnąć i kierownik zdał sobie sprawę z tego, że ktoś musi zadbać o to, aby wiedza była dostepna poza jirą/bugzillą i umysłami programistów. Zatrudnił mnie jako wsparciowca/qa/TW. Odrabiałem lekcje z DITA, czytałem literaturę i praktykowałem. Myślę, że potrzebował też cerbera do pilnowania jakości dokumentacji. Ludzie często tworzą dokumenty które doskonale odzwierciedlają ich wiedzę, ale nijak nadają się do czerpania z nich informacji.

Czy możesz opowiedzieć coś o swojej firmie i zespole w którym pracujesz?​

Firma zajmuje się produkcją systemów HIS, a zespół jest odpowiedzialny za jeden z modułów z których ów HIS się składa.

W jakis sposób jest zorganizowana praca Twoja i Twojego zespołu?​

Wypracowaliśmy następującą metodologię: Każda funkcjonalność wniesiona do aplikacji musi spełniać DoD (definition of done), której część stanowią punkty „kontrybucja do release notes” i „kontrybucja do instrukcji użytkownika”. Gdy programista dodaje cokolwiek do któregokolwiek z tych miejsc otrzymuję notyfikację mailową z naszej platformy dokumentacyjnej, obecnie Confluence. Mogę wtedy czuwać nad jakością całości. Rozwiązanie to ma kilka zalet:

  • Programista utrzymuje więc wiedzę o większej części aplikacji - Często zdarza się, że ludzie pracujący z kodem mają blade pojęcie o całości aplikacji i perspektywie użytkownika. To podejście pozwala nam to zwalczyć.
  • Testowanie – aby dodać coś do instrukcji często należy wyklikać określony już w dokumentacji scenariusz. Programista tworzący np. screena do dokumentacji musi najpierw wyklikać sytuację już na nim widoczną, która często jest zaawansowana.
  • Wiedza nie ucieka – historyjki, epiki itd. są piękne, ale często opisane powierzchownie, a dodatkowo w czasie pracy nad nimi ewoluują. Pod koniec tylko programista i osoba akceptująca historyjkę ma pojęcie co właściwie zaszło, jakie obejścia, workarounds i tempfixes zastosowano. Tylko oni mogą je dodać do dokumentacji, gdyż w 9 na 10 przypadków w historyjce nie wspomina się o tym.

Jakich narzędzi używasz i co o nich sądzisz?​

Obecnie jira, confluence – jeżeli coś wyszło od Atlassiana to jest to dobre. Nowszy Confluence (bodaj 4.0 i wyżej) stracił lubiany przez wszystkich wiki markup editor i pozostała tam tylko htmlowa wersja MsWorda która zachowuje się czasem dziwnie. Na szczęście jest to Atlassian i istnieje plugin który pozwala zobaczyć kod źródłowy strony i poprawić wszelkie błędy. Kiedyś bugzilla i sharepoint – zacne narzędzia, trzeba jednak dobrze rozplanować ich uzycie, inaczej szybko rozprzestrzeni się w nich bałagan. Po prostu dobrze odzwierciedlają to, co się z nimi robi. Wszelkiej maści wordy itd. - tak też bywało. Chyba nie muszę niczego przedstawiać. Z ciekawostek: Fireshot – fajny plugin do robienia zrzutów ekranu aplikacji webowych. Ma spore możliwości i jest darmowy.

W jaki sposób zdobywasz informacje potrzebne do tworzenia dokumentacji?​

Poza tym co napisałem w punkcie 4? Dema. Sprint demo, iteration review itd. No i autorzy. Trzeba dobrze żyć z ludźmi aby miło się od nich wiedzę zdobywało 😊 No i jest ocztywiście niezawodne QA – zarówno ludzie z tego działu jak i praca dla niego to najlepszy psosób aby dowiedzieć się jak działa aplikacja. Zawsze powtarzam, że aby kogoś nowego wdrożyć dobrze dać mu kilka bugów do weryfikacji. A i sam przetestuję kilka funkcjonalności na sprint aby wiedzieć co w trawie piszczy.

Jakie dokumenty dostarczasz, w jakiej postaci, w jakim języku/językach i jak są one publikowane?​

Co: user manuale, bugi, raporty z testów i dokumentację techniczną aplikacji oraz narzędzi programistów. Czym: Confluence – word-like editor połączony z edytorem kodu źródłowego. Jira - narządzie do raportowania testów. Tutaj nadal króluje wiki markup. Testlink – testowanie historyjek wymaga tworzenie testcases które pomogą późniejszym użytkownikom ocenić, czy aplikacja działa u nich poprawnie. Teamviewer – bo czasem trzeba coś komuś pokazać. Skype do telekonferencji. Tortoise SVN do pracy z aplikacją.

Wszystko w EN.

Jakie produkty opisujesz?​

Obecnie wyłącznie aplikację tworzoną przez moją firmę. Dawniej bywało inaczej, teraz wystarczy mi to, co robię na codzień.

Jakie są największe wyzwania, które napotykasz w swojej pracy?​

Dwa wyzwania:

  1. Rozmyta odpowiedzialność - kiedy 6 tworzy całość aplikacji to każdemu zależy na stworzeniu czegoś dobrego. Gdy tych osób jest 360 to każdy dba o swój kawałek kodu i bywa, że produkt finalny nie trzyma się kupy a każdy twierdzi, że wykonał swoją robotę dobrze.
  2. Zdobywanie pomocy od programistów – im więcej nas pracuje tym więcej wysiłku powinniśmy zainwestować w to, aby nasza wiedza była jak najłatwiej przyswajalna i dostępna. Przekonanie do tego programistów nie jest na tyle trudne co wywalczenie czasu na to u ich przełożonych. A stąd tylko krok do chaosu w firmie.

Co najbardziej lubisz w pracy Tech Writera?​

To, że uczy jak się komunikować. Jak przekazać coś drugiej osobie aby zrozumiała co mamy na myśli. Każdy powinien to umieć.

Co byś radził osobom, które chciałyby zacząć swoją przygodę z pisaniem dokumentacji?​

Weź do ręki książkę kucharską i rzuć okiem na pierwszy przepis z brzegu. Tak ma wyglądać dobra instrukcja: jeden cel – „Murzynek z Jagodami”, jak się przygotować, co zrobić krok po kroku i oczekiwany wynik końcowy wraz z przykładami.

Jeśli chcecie skontakować się z Marcinem to możecie napisać do niego bezpośrednio na adres skrzynkatofixsa(małpa)gmail.com albo za naszym pośrednictwem - komentarze poniżej lub adres kontakt@techwriter.pl - gorąco zachęcamy!