
Jak ten czas leci...
To już trzecie święta naszej strony. W tym wieku wypada jeszcze wierzyć w Mikołaja. Albo Aniołka. Lub Gwiazdora. Kimkolwiek jest gość z wielkim workiem, niech przyniesie Wam:

To już trzecie święta naszej strony. W tym wieku wypada jeszcze wierzyć w Mikołaja. Albo Aniołka. Lub Gwiazdora. Kimkolwiek jest gość z wielkim workiem, niech przyniesie Wam:

Informacja to coś czego każdy z nas potrzebuje i poszukuje. Każdy z nas - Ty przed monitorem, my w redakcji, potencjalnie każda inna osoba na świecie, również ta z niepełnosprawnością intelektualną. Jak podaje WHO, około 15% światowej populacji cierpi na jakiś rodzaj niepełnosprawności. Dlaczego o tym wspominamy?

W dzisiejszym odcinku na nasze pytania odpowiada Paweł Kowaluk - specjalista z wieloletnim doświadczeniem w komunikacji technicznej, współtwórca konferencji soap!, członek zarządu ITCQF oraz miłośnik narzędzi do tworzenia dokumentacji i nie tylko.

Z okazji zbliżających się Mikołajek mamy dla Was coś z przymrużeniem oka. W pierwszym półroczu pisaliśmy o dokumentalistach w kulturze masowej. Dzisiaj po części kontynuujemy ten wątek, jednak postanowiliśmy poszerzyć trochę zakres poszukiwań. Tym razem skupiliśmy się na wątku dokumentacyjnym w wydaniu humorystycznym w jakiejkolwiek formie.

Tego redakcja techwriter.pl się nie spodziewała. Jeden z naszych stałych czytelników, zainspirowany działem Langłydż, wziął na warsztat klasyczną bajkę i przerobił ją w duchu korporacyjnej nowomowy. Najpierw wydało nam się to mocno absurdalne i totalnie pojechane, ale jak przypomnieliśmy sobie niektóre rozmowy w pracy albo prezentacje, które mieliśmy okazję zobaczyć - odbiliśmy się od drugiego dna tego tekstu. Siedzimy teraz i smarujemy siniaki cebulą (podobno to pomaga). Wam zaś przedstawiamy Czerwonego Korpokapturka.