Przejdź do głównej zawartości

Content Automation for Dummies - recenzja

· 2 min aby przeczytać

Dawno nie przeczytaliśmy dla Was książki 😉 Wracamy do zwyczaju recenzowania ciekawych lektur i mocno zachęcamy do samodzielnego czytania! Szczególnie, że bohaterkę dzisiejszego wpisu możecie sobie ściągnąć za darmo i przeczytać dość szybko.

To nie jest typowa książka​

Książka Content Automation for Dummies to bardzo ciekawy przypadek, z kilku względów.

  • Została wydana przez wydawnictwo Wiley, ale nie można jej znaleźć na ich stronach (my czytaliśmy wersję papierową, która jakimś cudem wpadła w nasze ręce - biały kruk!),
  • Jak wskazuje nazwa, jest jedną z wielu książek reklamowanych pod hasłem "Dla głupoli",
  • Została napisana przez... pracowników firmy Quark, jest więc mniej lub bardziej zakamuflowaną promocją rozwiązań tej firmy,
  • Mimo to wydaje się nam wartościową lekturą,
  • Jest króciutka (100 stron), także powoli będziemy kończyć, żeby recenzja nie była dłuższa od samej książki 😉,
  • A najlepsze jest to, że jest dostępna dla każdego w sieci, pod tym adresem.

Dlaczego naszym zdaniem warto do niej zajrzeć?​

Przede wszystkim wydaje się bardzo dobrą propozycją dla organizacji, które przymierzają się do wprowadzenia automatyzacji do swojego procesu tworzenia dokumentacji technicznej. Podpowiada jak krok po kroku podejść do tematu w sposób przemyślany i całościowy. Jakże często "automatyzacja" polega na zakupie najmodniejszego narzędzia i dopasowywaniu do niego sposobu pracy... nie idźcie tą drogą.

Zamiast tego możecie użyć rozdziału drugiego "Understanding your content" i przeprowadzić audyt Waszych treści oraz zinwentaryzować je. To chyba największa wartość tej lektury - podpowiada w jaki sposób "ogarnąć" sobie to co produkujemy i przygotowuje nas do kolejnego kroku, jakim może być optymalizacja/automatyzacja/reorganizacja/rezygnacja...😉

Kolejne rozdziały są już bardziej "techniczne" i nieuchronnie wiodą nas ku jedynemu słusznemu rozwiązaniu, jakim jest oczywiście zakup rozwiązania firmy Quark, ale i tak warto je przeczytać i poszerzyć horyzonty. Dobrym pomysłem może być również przejście przez stronę firmy i zapoznanie się z jej produktami, chociażby z grzeczności, w końcu dzielą się z nami sporym kawałkiem wiedzy...

A Wy co ciekawego czytaliście ostatnio?