Upraszczaj komunikację! Banki przecierają szlak

Równo sześć lat po jednym z naszych pierwszych wpisów dotyczących upraszczania przekazu natknęliśmy się na niesamowity (i rodzimy!) ciąg dalszy tej historii…

„Prosta komunikacja się opłaca” – a najlepszym dowodem na to jest praktyczne wdrażanie tej zasady przez dwa duże polskie banki. Gdzież bowiem lepiej liczą pieniądze niż w bankach? 🙂 Z przyjemnością prezentujemy Wam dziś dwa przykłady dużych inwestycji w komunikację z klientem końcowym. Zbiegiem okoliczności (?) na oba natknęliśmy się w bankach często uznawanych za liderów w swojej branży, szczególnie pod względem zastosowania nowych technologii.

mKanon

W mBanku już od pięciu lat inwestują w bardziej zrozumiałą i empatyczną komunikację. Dobre praktyki i reguły zebrano w kanon. mKanon:

Dzięki tym działaniom udało się uprościć regulaminy, umowy, a odpowiedzi na reklamacje są krótsze i bardziej wyczerpujące. Każdy z pracowników, nawet pisząc banalny mail może użyć algorytmu który sprawdzi na ile klarowny jest tworzony właśnie tekst!

Warto dodać, że przy tworzeniu mKanonu pracownicy mBanku udali się po pomoc do Fundacji Języka Polskiego.

Prosty język robi różnicę

Również ING Bank Śląski od lat inwestuje w jasną komunikację. Już w 2014 roku rozpoczął współpracę z językoznawcami na dużą skalę. W prace zaangażował też swoich klientów i konsultował z nimi wzory umów. Wyprodukował również film w którym z trudnymi tekstami zmierzyli się aktorzy dubbingowi:

Co więcej, kilka dni temu, w Katowicach, pod patronatem ING Banku Śląskiego, odbyła się konferencja, podczas której reprezentanci biznesu i urzędów prezentowali swoje metody na uproszczenie komunikacji z klientami i petentami. Sami zobaczcie:

Również w tym banku chętnie sięgają po pomoc fachowców – w tym wypadku jest to Pracownia Prostej Polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego.

Mamy nadzieję, że powyższe przykłady natchną Was do tego, aby uprościć komunikację również w Waszej firmie. Macie teraz świetne argumenty, z łatwością przekonacie swoich szefów. Każdy szef przecież w głębi duszy chce zostać kiedyś bankierem 😉 Trzymamy kciuki!