Trzy książki przydatne twórcom treści produktowych

Tworzenie treści bezpośrednio w produktach cyfrowych staje się coraz popularniejszą działką komunikacji technicznej.

Jeśli chcecie rozwijać swoje umiejętności w tym obszarze, to na pewno zainteresują Was książki, które poleca autor tego wpisu gościnnego.

Kilka słów o autorze

Wojtek Aleksander to trener UX writing, projektant i strateg treści. Budowanie doświadczeń słowem to jego żywioł. Od niemal 20 lat wkręcony w interakcje, struktury i systemy. Obecnie jest liderem zespołu projektującego treści w jednej z gdańskich firm. W przeszłości zajmował się technical writingiem, architekturą informacji, projektowaniem interakcji, a także składem i łamaniem tekstów. Wspiera projekty enterprise, SMB i startupy. Udziela się online jako autor tekstów o projektowaniu treści. W realu działa jako trener UX writing i content design. Występował m.in. na konferencjach soap! i WUD Trójmiasto oraz spotkaniach MeetContent i Tipi UX. Jest autorem pierwszego w Polsce kursu UX writing. Na dodatek prowadzi jeszcze meetup uContentowani dla twórców treści z rejonu Trójmiasta. Po godzinach trwoni czas na Instagramie lub odrabia z dziećmi lekcje. Z Wojtkiem możecie się skontakować na Linkedin, Twitterze lub jego stronie.

Trzy książki przydatne twórcom treści produktowych

Tworzenie treści w produktach cyfrowych jeszcze do niedawna traktowane było nieco po macoszemu, jeśli patrzeć na ofertę księgarską. Co prawda, wpisów na blogach swego czasu zaczęło przybywać, ale jeden czy kilka artykułów różnych autorów nie będzie tym samym co dogłębne studium problemu zaprezentowane przez osoby wiodące w naszej branży. Dla marketingowców piszących na strony internetowe nie brakuje książek. Jest ich tyle, że czasem trzeba szukać opinii, zanim wybierze się coś odpowiedniego (i nie oszołomskiego). Szczęśliwie dla nas, skupionych na aplikacjach, apkach, produktach SaaS, pojawiło się w ostatnim czasie kilka wybitnych pozycji. Jeśli chcesz się w tej dziedzinie pisania rozwijać albo postawić tu pierwsze kroki, sięgnij po trzy książki autorek rezydujących na trzech różnych krańcach świata (Wielka Brytania, USA, Izrael).

Sarah Richards – Content design

Sarah Richards jest jedną z czołowych postaci dzisiejszego content designu. Nie jest tak dlatego, że napisała o tym książkę. To oczywiście też, natomiast to lata doświadczenia przy pracy dla brytyjskiego rządu pod agendą Government Digital Service sprawiają, że trzeba Jej słuchać. Serwis gov.uk już nie raz pojawiał się wśród modelowych przykładów projektowania skoncentrowanego na użytkownikach (ang. user-centered design). Całe doświadczenie zdobyte na komunikowaniu się z użytkownikami Sarah zawarła w swojej książce. Brzmi to pewnie jak zapowiedź opasłego tomiska. Nic bardziej mylnego. Sarah wierna jest zasadom, które głosi. Jedną z nich jest not more content, smarter content (nie twórz więcej treści, twórz treści inteligentniejsze). Książka zatem jest bardzo zwięzła. Jest tak esencjonalna, że wymaga wielkiego skupienia przy czytaniu. Każde słowo, zdanie i myśl momentami jawią się jak sentencje, a chwilami są jak skondensowany odżywczy bulion. Myślę sobie, że z większej części stron tej książki dałoby się zrobić osobny artykuł albo wykład.

Widać, że bardzo wiele trudu Sarah włożyła w to, jak książka wygląda. To idzie w parze z wiedzą, jaką mamy o tym, jak ludzie czytają (nawiązuje z resztą do tego w jednym z rozdziałów). Książeczka (wydanie niemal kieszonkowe – 10×18 cm) jest bardzo oryginalnie napisana i sformatowana. Znajdziesz tam strony zawierające tylko jedno słowo czy frazę. Potem dostajesz ogromne nagłówki i tekst pisany różnym stopniem pisma. To nie edytorski chaos. To zapisany na papierze obraz procesu projektowania treści.

Wiedza, jaką przekazuje Sarah Richards, to podwaliny tego, jak projektanci treści myślą o swojej pracy. Z tej książki przede wszystkim dowiesz się, jak wspierać swoje decyzje projektowe na etapie discovery and research. Autorka w bardzo ciekawy sposób nawiązuje do pewnych taktyk znanych ze świata wytwarzania zwinnego (ang. agile). Opisuje, jak istotne dla treści jest myślenie w kategoriach zadań użytkowników (job stories). Sprawdź w książce, w jaki sposób zaprząc historyjki użytkownika (user stories) do pracy nad przekazem.

Lwią część tekstu zajmuje opis tego, jak zadbać, aby przygotowywane treści odzwierciedlały sposób myślenia i mówienia naszych odbiorców. Sarah rozjaśnia, jaka jest właściwa funkcja prostego języka i czym różni się on od trywializacji (ang. dumbing down). Bardzo szczegółowo opisała, jak dostosować swój przekaz do sposobu wyciągania (ang. pull) informacji o nas lub od nas. To niezwykle ważne, zważywszy na to, ile wysiłku twórcy aplikacji wkładają w wypychanie (ang. push) informacji do użytkowników.

Każdy z 10 rozdziałów zawiera wiele istotnych wskazówek dla wszystkich ,,contentowców”. To bardzo praktyczna książka. Masz tu opisany cały proces, od etapu przygotowań, przez wytwarzanie, sprawdzenie po moment Publish!.

Dla mnie niezwykle ważne były 2 ostatnie rozdziały opisujące formy współpracy i dbania o jakość wytwarzanego przekazu. Współpraca z zespołem własnym i innymi grupami to dość gorący problem w każdej organizacji. Porady autorki są istotne m.in. dlatego, że zostały sprawdzone w boju z konserwatywnymi, wrogo nastawionymi lub sceptycznymi interesariuszami. Praktyka podpowiada, że warto spróbować opisanych przez nią metod u siebie.

Trudno mówić o projektowaniu treści bez znajomości tej książki i tego, co myśli Sarah Richards. Książka jest doskonała dla projektantów treści, nawet tych doświadczonych. Przyda się też wszystkim, którzy w swoich zespołach chcą zaszczepić odrobinę wrażliwości na to, co mówi się w usługach i interfejsach.

Witryna książki: https://contentdesign.london/book/

Erika Hall – Conversational design

Ta książka nie jest o projektowaniu chat botów! Konwersacyjność w dzisiejszym twitterverse i blogosferze zagarnięta została przez boty. Na szczęście Erika odwołuje się do tego, co znamy tak dobrze z naszego codziennego podwórka produktowego. Chodzi o aplikacje i strony internetowe. Autorka wierzy, że produkty to w dużej mierze tworzenie komunikacji z innymi ludźmi. I tak można w skrócie streścić istotę tej książki – jak stworzyć ludzki wymiar komunikacji w cyfrowym świecie.

To pozycja ze wszech miar wartościowa, napisana z punktu widzenia bardzo doświadczonej osoby. Niezwykłość spojrzenia autorki wynika też z tego, jak bardzo ta książka przesiąknięta jest dogłębnym zrozumieniem tego, czym jest komunikacja sama w sobie. Erika odwołuje się często do logiki konwersacji autorstwa Grice’a. Przywołuje analizy i prace takich sław jak George Lakoff, Steven Pinker, George Orwell czy Robert Spolsky. Wspomaga się poglądami licznych myślicieli, sięgając często do ojców retoryki, starożytnych Greków. Niezbyt często mamy szansę trafić na taki amalgamat idei i to jeszcze w kontekście budowania doświadczeń (ang. user experience).

Nie myśl jednak, że to sucha teoria. To książka napisana bardzo przystępnie. Pełna jest wysublimowanych żartobliwych odwołań i tez. Wyśmienicie bawiłem się, jednocześnie ucząc się, jak zmieszać sekrety dobrej życiowej komunikacji ze światem cyfrowym. Autorka w sposób bardzo naturalny przechodzi od części teoretycznej do praktycznej. Wstęp o komunikacji jest konieczny, aby doprecyzować terminologię. To jednocześnie unikalny jak dotąd opis zasad kładących podwaliny pod konwersacyjną filozofię projektowania treści w UI. Co więcej dawka tych mądrości pozwala również zrozumieć nam to, jak mechanizmy porozumiewania naturalne dla nas na co dzień nie są wcale inne od tych, które wdrażamy w naszych produktach. A mechanizmy wrodzone i te wytworzone przez kultury to dziedzictwo wszystkich nas, piszących w internetach.

Tyle samo miejsca co teorii autorka poświęciła temu, jak zasady konwersacyjności działają w praktyce. Pokazuje i omawia dobre przykłady bardziej lub mniej znanych produktów. I tych przykładów jest naprawdę dużo. W trakcie omawiania przykładów Erika dodaje szczyptę rad, jak to robić dobrze. I czasem czego nie robić. A przy okazji to doświadczenie najlepszych graczy zamienia w odrobinę generalizacji, tak aby jeszcze lepiej zdefiniować, na czym polega świetnie zrobiony interfejs, brzmiący naturalnie i po ludzku.

Jeśli masz wątpliwości, jak mówić pracując nad onboardingiem, powiadomieniami, komunikatami błędów lub instrukcjami, kup sobie tę książkę. Przyda ci się również, gdy chcesz swoim pisaniem nadać produktowi charakter, a może i popisać się tam humorem. Nade wszystko bierz się za tę lekturę, aby ułatwić innym ludziom na świecie obcowanie ze światem cyfrowym.

Witryna książki: https://abookapart.com/products/conversational-design

Kinneret Yifrah – Microcopy, the complete guide

UX writing to bardzo pożądana dziś kompetencja. Książka Kinneret jest wyśmienitą pozycją dla każdego, kto chce zacząć rozbudowywać lub usystematyzować wiedzę na temat tekstu w interfejsie. Autorka nazywa go microcopy. Nie traktuje ona microcopy jako czegoś dodatkowego, przyklejonego ku ozdobie interfejsu. W jej pojęciu tekst w interfejsie to jedna całość.

Ta książka to najbardziej praktyczna pozycja z tu prezentowanych. Zawiera swego rodzaju podsumowanie stanu wiedzy na temat tekstu w UI, jaki mamy dziś. Przedstawia to w postaci praktycznych porad i zaleceń. Oprócz tego, jest w tej książce miejsce na objaśnienie, skąd to się wszystko bierze i w jaki sposób zazębia się z dziedziną user experience. Po części znajdziemy tu więc parafrazę myśli zebranych w książkach ,,Content design” oraz ,,Conversational design”.

Niewątpliwą zaletą tej książki jest jej część praktyczna. Kinneret przechodzi właściwie przez wszystkie części modelu treści dla produktu cyfrowego. Dość szczegółowo opisuje każdy z typów treści pokazując ciekawe przykłady. Znajdziesz tu całą masę wskazówek, jak podejść do tekstu w formularzach, komunikatach błędów, na guzikach, stanach bez danych (ang. empty states) i innych. Fajne jest to, że autorka nie poprzestaje na teorii opisanej już przez innych i przejściu przez sztampowe przykłady. Każde z zagadnień głównych jest dość szczegółowo opisane. Przykładowo rozdział o tzw. placeholders w formularzach i polach tekstowych ma stron 14, a ten o guzikach (ang. buttons) stron 9. I nie są to jedynie zrzuty ekranowe.

Na koniec dostajemy jeszcze dość specyficzny punkt widzenia Kinneret. Pisze, że należy zawsze zastanowić się, czy w ogóle warto w pewnych miejscach umieszczać microcopy. Forsuje jeszcze punkt widzenia, że zwięzłość jest konieczna zawsze (z tym nie do końca umiem się zgodzić, aczkolwiek nie jest to szkodliwy punkt widzenia ;)). Oprócz teorii odbioru przekazu i kształtowania dobrej komunikacji musimy wziąć po uwagę zasady użyteczności (ang. usability). To co znajdziemy w części ostatniej to próba podpowiedzi, jak wszystkie wcześniej opisane zasady ułożyć w dający się używać system.

Doświadczeni UX writers pewnie tę książkę przekartkują, skupiając się na wybranych zagadnieniach (lub utrapieniach :-)). Projektanci interfejsów graficznych, adepci pracy ze słowem zdecydowanie powinni mieć tę książkę u boku w trakcie swojej codziennej pracy. To bardzo dobrze poukładany i opisany materiał referencyjny.

Witryna książki: https://www.microcopybook.com/

Przeczytaj koniecznie te książki. Trzymaj je na podorędziu. Niektóre, tak jak „Content design”, warto przetrawić nawet więcej niż jeden raz.