MadCap Flare 10

Znacie narzędzie Flare? Jeśli nie, to teraz może być dobry moment aby to zmienić. Firma MadCap właśnie wypuściła na rynek nową wersję tego oprogramowania – numer dziesięć.

Cytat z jednej z wielu recenzji:

„If you have never used MadCap Flare, consider this latest version as a great method to move to single-sourcing.”

Nawet jeśli nic Wam to nie mówi, to naszym zdaniem warto zgłębić temat, szczególnie jeśli na codzień zajmujecie się tworzeniem:

  • Manuali
  • Pomocy kontekstowych
  • Instrukcji
  • Procedur
  • Pomocy dla urządzeń mobilnych
  • Baz wiedzy
  • Innych rzeczy, które zazwyczaj tworzą techwriterzy…

Nie twierdzimy, że MadCap Flare 10 jest najlepszym narzędziem na świecie (jego konkurencja to np. produkty firmy Adobe), ale na pewno warto mu się przyjrzeć.

Dla nowicjuszy – ogólne pojęcie da Wam na pewno oficjalna strona produktu. Warto przejrzeć ją całą, tzn. zjechać w dół do samego końca 🙂

Dla tych, którzy MadCap Flare już znają polecamy stronę poświęconą wersji 10, filmik…

…albo dokumentację 🙂

W sieci dostępne są również recenzje nowej wersji Flare, często bardzo konkretne jak ta.

Miłej lektury. Dla szukających dziury w całym też się coś znajdzie:

Wymagania systemowe. I oczywiście cennik.

Wszystkim jednak polecamy po prostu ściągnąć wersję próbna (trial) i samodzielnie spróbować. Tylko w ten sposób wyrobicie sobie własne zdanie i być może czegoś się nauczycie.

A co to jest wspomniany w cytacie „single-sourcing”? To po prostu metoda zarządzania treścią (content) którą produkujemy. Przechowywanie jej w jednym miejscu i w jednym formacie (np. XML), w taki sposób, aby łatwo było ją opublikować w wielu różnych miejscach i formatach (np. Word, PDF, HTML, PowerPoint). Sprytne prawda? Oszczędza dużo czasu, chroni przed prostymi błędami, zapewnia spójność przekazywanych informacji. Reużycie w najczystszej postaci 😉