Jak zostać technical writerem?

Jeżeli znacie kogoś, kto w ramach noworocznego postanowienia stwierdził, że musi w końcu znaleźć fajną pracę – oto artykuł idealny dla tej osoby! Jeżeli nie znacie – oto artykuł dla Was. Co zrobić, aby rozpocząć pracę w najlepszym zawodzie świata?

Po pierwsze – trzeba chcieć! Chociaż, właściwie… można chyba zostać technical writerem przez przypadek. Tak, na pewno można. Znamy takie przypadki… Właściwie większość dokumentalistów jakich znamy znalazła się w tym zawodzie przypadkiem, choć teraz oczywiście twierdzą, że była to precyzyjnie zaplanowana ścieżka kariery :). Typowy przykład jednego z naszych czytelników znajdziecie w komentarzach do poprzednich wpisów – dziękujemy!.

Ale na pewno trzeba lubić pisać, kontaktować się z ludźmi, pisać, poznawać nowe produkty i technologie, pisać, uczyć się, pisać, pisać, pisać… 😉

Co poza tym? Niewiele – na początek wystarczy nauczyć się bardzo dobrze jakiegoś języka. Z doświadczenia proponujemy polski (wbrew pozorom nie jest to takie łatwe), a w drugiej kolejności angielski. Na rynku najczęściej poszukiwane są dwa typy technical writerów:

  1. Osoby po studiach technicznych z bardzo dobrą (ale nie perfekcyjną) znajomością języka (najczęściej angielski).
  2. Osoby po studiach językowych (filologii), z perfekcyjną znajomością języka i co najmniej zainteresowaniem technologią.

Mówimy cały czas o „komunikacji technicznej”, z naciskiem na pierwsze słowo, właściwie można więc powiedzieć, że najważniejszą zdolnością którą należy posiadać jest klarowne i efektywne wyrażanie myśli.

Oczywiście każdy dodatkowy punkt, który możecie wpisać do CV działa na Waszą korzyść, przykłady (od najwyżej premiowanych) to:

  • Doświadczenie w tego typu pracy (lub podobnej), np. tłumaczenia, prowadzenie strony internetowej, szkolenia lub wykłady…
  • Znajomość branży potencjalnego pracodawcy, choćby z perspektywy aktywnego użytkownika lub klienta
  • Znajomość narzędzi i technologii wykorzystywanych w techwritingu – XML, HTML, Word (zaawansowane funkcje), narzędzia kontroli wersji, systemy CMS, bazy danych, systemy operacyjne, itd., itp…
  • Podstawy grafiki komputerowej, tworzenie ilustracji, ikon…
  • Doświadczenie w pracy za granicą lub w wielonarodowościowym zespole – np. praca w hotelu za granicą, stypendium zagraniczne…

Warto o tym pomyśleć odpowiednio wcześnie, żeby na rozmowie rekrutacyjnej podać konkretne przykłady i osiągnięcia. A gdzie iść na rozmowę? Ogłoszeń nie brakuje, sami sprawdźcie. Jeżeli nie możecie nic znaleźć – chętnie pomożemy :).

Na blogu I’d Rather Be Writing (który polecamy), warto przeczytać artykuł o tym jak wskoczyć do naszej branży, oraz kilka informacji na temat samego zawodu techwritera. Uwaga: jeżeli nie rozumiecie tego co tam jest napisane to znaczy, że jest jeszcze trochę za wcześnie i należy wrócić do punktu pierwszego (nauka języka).

Pierwsza praca nie będzie zapewne świetnie płatna (patrz wyżej – w tym zawodzie liczy się doświadczenie), ale… będzie już pracą w zawodzie technical writera :). Później pójdzie już z górki (jakiś czas temu pisaliśmy o tym ile zarabia techwriter). O ile Wam się spodoba i troszkę się postaracie. A czym będziecie się zajmować?

Na przykład tym.

A tak bardziej praktycznie to tym.

Albo tym, co akurat będzie w firmie potrzebne ;). Może się zdarzyć tak, że traficie w miejsce gdzie do tej pory nie było technical writerów a dokumentacja, materiały treningowe, itp.  „pisały się same”. Wbrew pozorom to świetna sytuacja. Szef na pewno powie Wam dlaczego Was zatrudnił, a po kilku tygodniach już to Wy będziecie mogli zaproponować mu co jeszcze można by zrobić w obszarze komunikacji technicznej. Uwierzcie, ucieszy się, a jeśli będziecie przekonujący to może nawet zatrudni Wam kogoś do pomocy 🙂

A co później? Napiszemy niebawem. Na pewno jednak trzeba się ciągle uczyć i rozwijać, jak w każdym zawodzie. Propozycje warte rozważenia znajdziecie np. na już wspomnianym blogu. Albo w innym miejscu. Albo w ogłoszeniach pracodawców – warto trzymać rękę na pulsie – wiedza, praca, możliwości, pieniądze są o kilka kliknięć stąd.

Wystarczy chcieć.

Tags: